niedziela, 22 września 2013
Ważne.
Słuchajcie... Zapewne przez pewien, dłuższy czas tutaj nic nie dodam. Powód? Eh... Powodem jest to, że dowiedziałam się czegoś... Czegoś dla mnie bolesnego, to naprawdę skomplikowane i nie chcę tutaj publicznie o tym pisać. Po prostu moje życie kompletnie straciło sens (nie, tu nie chodzi o chłopaka) i pisanie bloga to ostatnie, co mogłabym zrobić. Mam nadzieję, że przez to nie stracę ukochanych czytelniczek. Bloga nie chcę usuwać, opuszczać, ani nic z tych rzeczy, dlatego chwilowo go zaiweszę. Szczerze powiem, że nie wiem kiedy tutaj wrócę i coś napiszę. Nie mam na to siły, naprawdę... Nigdy nie sądziłam, że przez dosłownie kilka minut można poczuć się tak oszukanym, zranionym i niepotrzebnym... Kilka godzin temu założyłam nowego bloga, zaczęłam pisać pierwszy rozdział, na szczęście go skończyłam, więc dodam jutro (blog: if-i-cant-be-with-you.blogspot.com), a rozdziału do tego bloga niestety nie udało mi się skończyć. W każdym razie chodzi mi o to, że jeszcze godzinę temu z uśmiechem na twarzy pisałam dla Was rozdział, a teraz nie mam na to siły. Muszę przyznać, że nawet ciężko mi jest to pisać...Ale nie chcę już Was zanudzać, dlatego już kończę. Do napisania... Pa... ♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
O jeju, co się stało? :c
OdpowiedzUsuń:( A przez ten czas będe i tak codziennie wchodzić i sprawdzać czy może czegoś nie dodałaś.. Trzymaj się.! Jesteśmy z Tobą.
OdpowiedzUsuńOjej, jest mi bardzo przykro! :c Ale pamiętaj, że masz nas, trzymaj się jakoś :*
OdpowiedzUsuńJa na pewno zostanę, możesz być tego pewna. <3
Szkoda, oby wszystko bylo w porzadku. Ja jestem z tb i bede czekala. Uwielbiam twojego bloga :*
OdpowiedzUsuńBoże, ten kto ci coś takiego zrobił musiał być kompletnym dupkiem.... Mam nadzieję, że szybko się pozbierasz :) Będę zaglądać tu codziennie po dwa razy. Trzymaj się <3
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że niedługo wszystko będzie w porządku i szybko dojdziemy do siebie... W każdym razie ja na pewno będę tutaj zaglądała codziennie i nie przestanę, uwielbiam twojego bloga <3 Mam nadzieje, że jakoś sobie poradzisz.... :**
OdpowiedzUsuńSzybko wracaj do siebie i... I się nie smuć! <3 - E.
OdpowiedzUsuńOjej, mam nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie i przestaniesz o tym myśleć. Tutaj zgadzam się z każdym komentarzem przed moim, ale dopisze jeszcze, że już bardzo się za Tobą zteskniłam i będę tutaj na Ciebie czekała. Będę codziennie zaglądała na bloga, aby sprawdzić, czy czasem czegoś nowego nie dodałaś, obiecuję <3 Muszę przyzna, że przywiązałam sie do tego bloga i oczywiście do Ciebie, jeśli będziesz chciała z kimś o tym porozmawiać, pisz śmiało, z wielką chęcią Cię pocieszę. I bardzo Ci dziękuje, że nie usunęlaś bloga... Raz czytałam jednego na bierząco i autorka przez chyba zerwanie z chłopakiem usunęła bloga. Widzę, że Ty masz gorzej, niż zerwanie, a mimo to nie chciałaś go usuwać, ani opuszczać, tylko zawiesiłaś, co znaczy, że jeszcze do nas wrócisz <3 Więc... Ja już pisałam, będę codziennie sprawdzała bloga, żeby zobaczyć, czy nie napisałaś czegokolwiek, chociażby kolejnej ważnej notatki... Z rozdziłem Cię nie pospieszam, bo musisz najpierw dojść do siebie, także... Czekamy :*
OdpowiedzUsuń- Amelka S.
Przeczytałam Twojego bloga od pierwszego rozdziału (każdy oczywiście skomentowalam) i jestem strasznie smutna z tego powodu. Zdążyłam przywiązać się do ciebie, do twojego bloga, dlatego mam nadzieję, że szybko wrócisz do siebie i zaczniesz pisać... Oczywiście cię nie poganiam, musisz mieć czas na uspokojenie się. Rozumiem to i czekam! <3
OdpowiedzUsuń- Hania <3