piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 5.

Pobyt w pizzerii, jak to zawsze z chłopakami przebiegł zabawnie, w żadnym stopniu nie było ani trochę spokojnie. Wszyscy się wygłupiali, a na koniec chłopcy urządzili sobie "małą" wojne na jedzenie. Na szczęście nikt poza tą siódemką ani trochę nie ucierpiał. Każdy był chociaż trochę brudny od latającego jedzenia. Kiedy zobaczyli, że inni ludzie zaczynają mieć dość ich wygłupów postanowili opuścić lokal. Tak też zrobili. 
- Dobra, jest wcześnie, nie wracajmy jeszcze do domu, może przejdziemy się do kina? - zaproponował jak zawsze wesoły Ross. 
- Popieram! - dodał Rocky, właściwie wszyscy sie zgodzili. Wszyscy, oprócz Rylanda, który był już umówiony, więc wrócił do domu. Idąc w stronę kina przyjaciele podzielili sie na mniejsze grupki, Laura szła z Delly, a Riker, Ross, Ratliff i Rocky szli razem nadal się wygłupiając. Chłopcy szli daleko za dziewczynami, więc Rydel postanowiła wykorzystać chwilę i porozmawiać tym razem z Laurą o tym, co zobaczyła w pokoju Rikera. 
- Laura, możemy porozmawiać? - zapytała niepewnie blondynka. 
- No jasne, o co chodzi? - spojrzała na Rydel i uśmiechnęła się lekko. 
- O ciebie i Rikera. 
- Nie rozumiem... 
- Chcę tylko wiedzieć, co zobaczyłam, kiedy weszłam do pokoju Riekra. Czy ja wam coś... Przerwałam? 
- Sądziłam, że rozmawiałaś już na ten temat z bratem. 
- Tak, ale nic nie chciał mi powiedzieć. Laura, proszę powiedz mi, co się stało. Obiecuję nikomu nie mówić, możesz mi ufać. - uśmiechnęła się blondynka. 
- Rozmawialiśmy z Rikerem na temat tego wyjazdu,  rzuciłam w niego poduszką, później chciałam ją odzyskać, ale trochę mi to nie poszło i upadłam na podłogę, Riker spadł na mnie. Później spojrzałam w jego brązowe oczy i... I możliwe, że na chwile odplynęłam. - powiedziała z uśmiechem na ustach. Rydel uważnie wysłuchała przyjaciółki i uśmiechnęła się. 
- Czyli przerwałam wam pocałunek?
- Nie... Do niego nie doszło, chociaż, już niewiele brakowało... - Westchnęła ciężko - A i Delly, mogłabym prosić  cię o pomoc?
- No jasne, dawaj śmiało. - powiedziała uśmiechnięta blondynka i spojrzała na Laurę. 
- No więc są dwie sprawy, jedna wygląda tak: po tej całej akcji Riker zapytał mnie, czy to coś znaczyło, czy ma o tym zapomnieć. Druga to taka, że Julie napisała mi, że podoba jej się Riker. Rydel, co ja mam zrobić? - brunetka wyraźnie posmutniała, przyjaciółka już miała jej odpowiedzieć, ale do dziewczyn dołączył Rocky. 
- Zaraz dojdziemy do kina, co powiecie na horror? - zapytał brunet wchodząc pomiędzy nas i uśmiechnając się ze śmiechu. 
- Jasne, może być. - powiedziała blondynka. 
Po niespęła kilku minutach wszyscy doszli na miejsce. Riker poszedł po bilety, a w między czasie Rocky, Ellington i Ross poszli kupić jakieś przekąski. Po krótkiej chwili do dziewczyn podszedł Riker z biletami i chłopcy z masą żarcia. Miejsca wyglądały tak: na górze miał siedzieć Riker, Laura i Rocky, a niżej Ross, Rydel i Ell. Wszyscy zgodzili się na taki układ i po kilku minutach byli już w sali. W pomieszczeniu nie było wiele osób, dwie, trzy pary i grupka jakiś znajomych, to wszystko. "Po co godziłaś się na ten film? Nieznoszę horrorów!" - taka myśl cały czas chodziła po głowie Laury. Już od początku film ją przerażał, a przecież przed nimi jeszcze cały film. Najpierw brunetka starała się po prostu zamykać oczy, kiedy coś ją przeraziło i miała nadzieję, że nikt tego nie zauważy. Jednak sie pomyliła, Riker od razu zobaczył, że dziewczynie nie do końca podoba się film, dlatego lekko chwycił jej dłoń, aby poczuła się pewniej. Czując dotyk blondyna Laura uśmiechnęła się lekko, postanowiła, że spokojnie wysiedzi na reszcie filmu, niestety nie do końca jej się to udało. Chłopcy wybrali chyba najgorszy dla niej film. Dziewczyna widząc straszniejsze momenty bardziej ściskała dłoń przyjaciela, aż w końcu nie wytrzymała i przy pewnej scenie wtuliła się w jego tors. Chłopak uśmiechnął sie lekko i obiąl dziewczynę oglądając dalej. W końcu zaczęły się spokojne sceny filmu, długie dialogi, wtedy Laura mogła chociaż na chwilę odetchnąć z ulgą. 
- Nie przepadasz za tego typu filmami, racja? - zapytał cicho blondyn i spojrzał na przyjaciółkę siedzącą obok. 
- Szczerze? Niecierpię ich, możesz uznać mnie za dziecko, ale po tym napewno dziś nie usnę.  - powiedziała niemalże szeptem, aby nikomu nie zakłócić oglądanie. 
- Spokojnie, możesz zostać u nas, coś wymyślimy i posiedzieć razem całą piątką. - uśmiechnął się Riker, zaraz po tym znowu rozpoczęły się sceny, jakich nie lubiła Laura, dlatego ponownie przytuliła sie do przyjaciela. Tak spędzili resztę filmu; Laura praktycznie cały czas była przytulona do Rikera. Rydel lubiła tego typu filmy, ale ten był dla niej wyjątkowo straszny i przy jednej ze scen nie wytrzymała i wtuliła się Ellingtona, który siedział obok niej. Rocky uważnie oglądał film jedząc przy tym zakupione wcześniej nachosy i popcorn. Kiedy tylko film dobiegł końca i światła na sali sie zaświeciły Laura od razu odsunęła się od Rikera, rozejrzała się po sali i razem z resztą wyszli z kina. Chłopcy od razu zaczęli rozmawiać na temat filmu, stwierdzili, że był nieco nudny. Po chwili Rydel dostała wiadomość. To była Stormie, napisała, że razem z Markiem dołączą do nich i razem wrócą do domu. Dziewczyna od razu po przeczytaniu podeszła do chłopaków. 
- Hej chłopcy, rodzice z nami wrócą. 
- Dobra, spoko. - powiedział Riker i udał się wolno w tronę samochodu. 
- Tak, spoko, ale rodzice z nami wracają i dla jednej osoby nie wystarczy miejsca. - powiedziała blondynka i po tym wszyscy spojrzeli na Rocky'ego. 
- Co? Dlaczego niby ja? - zapytał brunet patrząc na każdego z osobna. Słysząc słowa Rocky'ego wtrąciła się Laura:
- Spokojnie, ja nie muszę jechać, od razu wrócę do domu. - powiedziała uśmiechnięta brunetka. 
- Jest już późno, nie puszczę cię teraz samej, odprowadzę cię. - dodał poważnie Riker. 
- W porządku, nie trzeba, poza tym musisz prowadzić. - odpowiedziała. 
- No to ja z tobą pójdę. - Wtrącił sie Ross. 
Przez chwilę Riker nie chciał się na to zgodzić, ponieważ nie chciał, aby coś stało się Laurze, ale w końcu Ross go przekonał i musieli już jechać, ponieważ rodzice pewnie już czekali. Ross jeszcze chwilę porozmawiał z Rydel i Rocky'm, w tym samym czasie Riker podszedł do Laury. 
- Napewno nie chcesz jechać z nami? - zapytał zarroskanym tonem. 
- Napewno. - odpwiedziała lekko uśmiechnięta. 
- To w porządku... Wracasz do siebie, czy zostaniesz dziś u nas? 
- Sama nie wiem... Nie chciałabym wam przeszkadzać...
- No coś ty, w niczym nie będziesz w niczym przeszkadzać, zawsze to coś nowego. 
- Hmm, no nie wiem, zobaczę. - uśmiechnęła się lekko. - Ale teraz chyba muszę już iść. - dodała po chwili i chciała podejść do Rossa, jednak Riker złapał ją za rękę i lekko do siebie przyciągnął, dziewczyna "wpadła" mu w ramiona, przyjaciele spojrzeli sobie w oczy i Riker delikatnie pocałował ją w policzek. 
- Uważaj na siebie. - szepnął nadal patrząc w jej oczy. Dziewczyna przytaknęła i uśmiechnęła się, uniosła lekko dłoń i pogładziła jego policzek, ale zaraz po tym odsunęła się od niego o krok, uśmiechnęła się i poszła w stronę Rossa. 

~~~

Mam takie pytanie... Czyta ktoś tego bloga? Więcej, niż trzy osoby? Szczerze mówiąc zaczęłam zastanawiać się nad usunięciem bloga, co o tym sądzicie?

4 komentarze:

  1. aww, Rikuś :3
    Pod żadnym pozorem masz go nie usuwać, uwielbiam Twojego bloga i jak się usuniesz nie będe miała co czytać :c Dlatego zostaw tego bloga chociażby dla mnie xD <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ten Ross i jego pomysły : D Z każdym rozdziałem coraz bardziej niecierpliwię się na kolejny . Ogółem jak zawsze świetne ! Uwielbiam twojego bloga, dlatego nie możesz go usunąć!


    ~ Natalie : 3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypad na pizzę a później do kina? Umm, z Lynch'ami i Ratliffem to ja bym chciała :3 + mieć takie miejsce, jak Laura *__*

    OdpowiedzUsuń