Samotność. Dziś mija równo miesiąć, od kiedy starszy brat Laury - James wyprowadził się z rodzinnego domu. Więc dziewczyna została sama. Rodzice się rozwiedli, dzieci zostały z matką, a teraz ta nie ma dla nich czasu. Od ponad dwóch tygodni jest w Londynie, wysłano ją tam z pracy, chociaż każdy wie, że dla niej to tylko przyjemność, uwalnia się od dzieci. Teraz w domu jest pusto. Kiedy James mieszkał z nimi Laura zawsze miała z kim porozmawiać, a teraz? James jest dorosły, ma swoje życie, swoje inne, ważne sprawy. Nie ma czasu na młodszą siostrzyczkę. A ojciec... Z nim już nikt nie ma kontaktu. Co się stało? Są dwie wersje: wyjechał gdzieś ze swoją nową dziewczyną, albo po prostu już nie żyje. Nikt nie ma z nim kontaktu. Czyż to nie egoistyczne? Zostawił swoją rodzinę, wszystko na głowie byłej już żony, a sam wszystko zostawił. Szkoda, bo jeszcze dziesięć lat temu obiecywał małej Laurze lub jak ją wtedy nazywał "księżniczce", że zawsze będą z mamą szczęśliwi i nigdy ich nie zostawi. A jednak to zrobił. Ale o nim już się nie mówi, każdy się z tym pogodził, matka pewnie też ma już swojego nowego chłopaka, tylko chce go ukryć przed dziećmi, które przez swoją prace powoli traci. Laura nadal byłaby tą samą, smutną dziewczyną, gdyby pewnego dnia nie poznała pewnego chłopaka. Przedstawił się jej jako Ellington Ratliff. Szybko się zaprzyjaźnili, Ell grał w zespole, R5, szybko przedstawił jej innych członków zespołu: Riker, Rydel, Rocky i Ross Lynch. Cała szóstka szybko stała się przyjaciółmi, którzy pomogli Laurze nie myśleć o swoich problemach. W tym czasie poznała Julie i Natalie, z Julie dogadywały sie świetnie, z Natalie nieco gorzej, ale i tak chętnie spędzały ze sobą swój wolny czas. Poznała też Rylanda, najmłodszego z Lynch'ów. Osoby z zespołu skupiały się na muzyce, Laura często bywała na ich próbach, koncertach, była przy tworzeniu kilku piosenek i w niektórych pomagała, w końcu sama je pisała. Było świetnie, jednak z Rylandem też uwielbiała spędzać dużo czasu, ale nie pisząc piosenki, obydwoje bardzo lubili sport, więc nigdy się nie nudzili.
____________
Hmm, mamy coś w rodzaju pierwszego rozdziału. Kolejne oczywiście bedą dłuższe. Więc mam nadzieję, że tekst powyżej chociaż trochę was zainteresował i będzie chcieli czytać dalej :)
- Laura.
Łuhuhuhu.... ciekawie się zapowiada Ci powiem... czekam na nexta :*
OdpowiedzUsuńSuper, świetny, kocham:**
OdpowiedzUsuń